Od przedszkola do korbola
Niełatwa rola mentora,W tym przypadku sęk, w tym tkwi,Że jak mówię o korbolach,To mnie coś – po prostu – mdli. Jak chodziłem do przedszkola,Blady byłem – jak ten trup.Gdy musiałem zjeść z korbola,Znaczy z dyni jedną z zup. Co? Nie smakowała zupa?Ojczulek – ze złości wył!Po tym zaś bolała pupa,Bo jak Tatko pił – to […]
Continue Reading